Podsumowanie roku 2014 w SEO

Podsumowanie roku 2014 w SEO

Rok 2014 z pewnością zapisze się jako okres szczególnie licznych różnego rodzaju aktualizacji algorytmu wyszukiwarki Google. Nowe wersje Pingwina oraz Pandy, usunięcie Autorshipów z wyników wyszukiwania a także aktualizacje Page Layout Pay Day Loan z pewnością nie dały spać spokojnie wielu pozycjonerom i osobom prowadzącym swój biznes w sieci. Niespodziewaną nowością była aktualizacja Pigeon, która jednak jakiś rewolucyjnych zmian nie przyniosła będąc tak naprawdę tylko kolejnym krokiem Google w kierunku udoskonalania lokalnych wyników wyszukiwania.

Zamrożone wyniki

Istotnym problemem przed jakim stanęło wiele osób walczących o wysokie pozycje swoich stron było również zamrożenie wyników wyszukiwania. Przez około trzy miesiące wyniki wyszukiwania wielu fraz pozostawały niewzruszone wobec starań wielu pozycjonerów oraz firm starających się wypromować swoje strony na czołowe pozycje.

SSL jako czynnik rankujący

Na poparcie swojej polityki dbania o bezpieczeństwo użytkowników Google zdecydowało się również zacząć uwzględniać szyfrowane połączenie ze stroną jako czynnik rankujący mogący mieć wpływ na pozycję witryny w wynikach wyszukiwania. O ile w przypadku stron banków czy też sklepów internetowych stosowanie certyfikatów SSL było właściwie normą to na typowych stronach internetowych raczej się ich nie wykorzystywało gdyż nie było takiej konieczności.

Cios w systemy SWL

Rok 2014 niewątpliwie upłynął również na walce Google z systemami wymiany linków, które pomimo wcześniejszych przypadków nakładania kar na strony pozycjonowane przy ich wykorzystaniu nadal były chętnie wykorzystywane. Jednak jeszcze większym echem w całej sieciowej społeczności odbiło się ukaranie giełdy linków Prolink.

Firefox z nową wyszukiwarką

Niewątpliwie wśród zeszłorocznych wydarzeń wartych odnotowania jest również zmiana domyślnej wyszukiwarki w przeglądarce Firefox. Zmiana ta wyniknęła niejako z konieczności bowiem po wielu latach Google nie zdecydowało się przedłużyć swojej umowy z Mozillą. Krok ten trudno uznać za zupełnie nieoczekiwany biorąc pod uwagę że Firefox jest jednym z konkurentów przeglądarki Google Chrome a sama wyszukiwarka ma obecnie na tyle mocną pozycję na rynku, że uznano iż nie ma sensu jej dodatkowo promować poprzez konkurencyjną przeglądarkę.

Podziel się z innymi tym artykułem...Share on Facebook3Share on Google+1Email this to someone